Październikowy weekend (19-20 X) grupa członków Akcji Katolickiej i Odnowy w Duchu Świętym z dekanatu Dąbrowa Tarnowska spędziła na pielgrzymowaniu do stolicy i jej okolic. Dokładnie w rocznicę męczeńskiej śmierci błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszki otrzymaliśmy łaskę pobytu na Żoliborzu, modlitwy podczas Eucharystii, zwiedzania Muzeum, złożenia wiązanek kwiatów i zapalenia zniczy przy grobie Ks. Jerzego. Wiązanki dedykowane Błogosławionemu złożyliśmy w imieniu uczestników pielgrzymki oraz Szkoły Podstawowej w Nieczajnie Górnej, która w 2011 roku obrała Ks. Popiełuszkę za patrona. W gorącej modlitwie prosiliśmy Ks. Jerzego o Jego wstawiennictwo przed Bogiem i rychłą kanonizację.
Drugim nawiedzonym miejscem, z modlitwą koronką do Bożego Miłosierdzia, było sanktuarium świętej Faustyny na Żytniej. W tutejszym zgromadzeniu zakonnym siostra Faustyna odbywała nowicjat.
Całe popołudnie spędziliśmy na wojskowych Powązkach, spacerując cmentarnymi alejkami, słuchając przejmujących opowieści naszego przewodnika i wzruszając się przy kolejnych nagrobkach znanych osób i tych, którzy oddali życie za wolność naszej ojczyzny. Z wielkim niedosytem przejechaliśmy na zwiedzanie warszawskiej Starówki i spacer po Łazienkach.
Wieczorem, przy posiłku w Ośrodku Rekolekcyjno-Formacyjnym „Dobre Miejsce” na Bielanach, spotkaliśmy się z kilkoma członkami Rady Krajowej Akcji Katolickiej, którzy tego dnia obradowali w tym ośrodku.
Następnego dnia udaliśmy się do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych w słynnych Laskach, który utworzyła błogosławiona Matka Róża Czacka, sama zresztą niewidoma. Oprowadzała nas po nim charyzmatyczna siostra dr Lidia Witkowska, nasza znajoma z czerwcowego wyjazdu. Była Eucharystia w klimatycznym, drewnianym kościółku, modlitwa i złożenie wiązanki kwiatów na sarkofagu Matki Róży, zwiedzanie muzeum jej poświęconemu, pyszna kawa z ciastkami, zakup pamiątek – ręcznych wyrobów sióstr ze zgromadzenia w Rwandzie i Ukrainie. Na koniec – wisienka na torcie – zabytkowy już cmentarz. Naszą wdzięczność za cudowny czas spędzony w Laskach wyraziliśmy modlitwą i wsparciem finansowym Ośrodka.
A na sam koniec – modlitwa na cmentarzu wojennym w Laskach 1939-1945, jak na Monte Cassino.
I cóż powiedzieć – żal było wyjeżdżać…
Irena Klich
Rada Dekanalna Dąbrowa Tarnowska




































