Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej na pielgrzymce do Włoch

Odpoczynek jest rzeczą świę, pozwala bowiem człowiekowi wyrwać się z rytmu ziemskich zajęć,
czasem nazbyt go pochłaniają
cych, i na nowo sobie uświadomić, że wszystko jest dziełem Bożym

 Jan Paweł II

W dniach 30.05-10.06 2024 r. członkowie Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej uczestniczyli w pielgrzymce do Włoch, którą organizowało Diecezjalne Duszpasterstwo Pielgrzymkowo-Turystyczne INTER W drogę wyruszyliśmy autokarem z Tarnowa. Opiekę duchową sprawował asystent kościelny Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej ks. dr hab. Jan Bartoszek. Podczas pielgrzymki towarzyszył nam przewodnik pani Klaudia, na stałe mieszkająca w Italii. Wspólnie spędziliśmy we Włoszech kilka niezapomnianych dni odwiedzając miejsca związane z osobą Świętego Jana Pawła II – patrona Akcji Katolickiej. Pielgrzymka to również rekolekcje w drodze, podczas których każdego dnia ks. Jan przedstawiał nam wyjątkową świętą osobę.

W godzinach popołudniowych dojechaliśmy do Sandrigo. Po zakwaterowaniu w strugach deszczu udaliśmy się na Mszę świętą. Podczas kazania kaznodzieja przybliżył nam postać bł. Marii Angelii (Zofii Kamili) Truszkowskiej – opiekunki biednych dzieci i opuszczonych staruszek, założycielki zgromadzenia sióstr felicjanek. Siostra Angela niosła pociechę i pomoc innym, mimo iż sama przeżywała liczne życiowe trudności. Centrum jej życia duchowego stanowiło nabożeństwo do Chrystusa Eucharystycznego i do Niepokalanego Serca Maryi. Jej kierownikiem duchowym był kapucyn, bł. Honorat Koźmiński. Bł. Angela Truszkowska jest darem od Pana Boga i przypomnieniem, byśmy tak jak ona hojnym sercem odpowiadali miłością na nieskończoną miłość Boga.

Drugiego dnia dotarliśmy do zawieszonego między niebem a ziemią Sanktuarium Madonna della Corona. Zjawiskowe są nie tylko widoki, ale przede wszystkim, architektura Sanktuarium. Jego dwie ściany to lita skała. Do skały przyklejona jest konstrukcja kościoła. Wnętrze kościoła zadziwia prostotą i swoją surowością. Żadnego przepychu, tylko metal i kamień. Zadziwia wyglądem tak odmiennym od znanych nam obiektów sakralnych.
Miejsce ciszy i medytacji, pogrążone w naturze. 17 kwietnia 1988 r. Papież Jan Paweł II odwiedził i modlił się do Matki Bożej Koronnej. Dodatkowego waloru dodaje temu miejscu Droga Krzyżowa, w nabożeństwie której wspólnie uczestniczyliśmy. Podczas Mszy świętej sprawowanej w tym niezwykłym miejscu ks. Jan przybliżył nam postać św. Józefa Sebastiana Pelczara- biskupa przemyskiego, założyciela Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Dewizą ks. Józefa były słowa: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny”. Józef Sebastian Pelczar był człowiekiem niezłomnej wiary. Motorami napędowymi jego pobożności, postępowania i działalności, było pięć ideałów: Eucharystia, Najświętsze Serce Jezusa, Maria Niepokalana, Maria Królowa Polski oraz synowska wierność Stolicy Apostolskiej, w oparciu o które osiągnął szczyty doskonałości chrześcijańskiej. Każdy chrześcijanin powinien być jak świeca, która ciągle płonie. Zatroskanie o Kościół i umacnianie Kościoła to zadanie dla członków Akcji Katolickiej.

W słoneczny niedzielny poranek wyruszyliśmy do Doliny Aosty. To niewątpliwie jeden z najbardziej malowniczych regionów Włoch, ukochany przez św. Jana Pawła II. Tutaj wielokrotnie spędzał swoje letnie wakacje, chodził po górach, spotykał się z turystami. W tym miejscu spędził swoje ostatnie wakacje przed powrotem do domu Ojca. Z lokalnym przewodnikiem zwiedziliśmy Aostę. Spacerując po bogatym w historię mieście zobaczyliśmy zabytki z okresu Imperium rzymskiego Cryptoporticusa, plac Piazza Chanoux, bramę Aosty: Porta Pretoria. Zatrzymaliśmy się w Katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Wnętrze Katedry przykuwają piękne freski przedstawiające sceny z życia Najświętszej Marii Panny. Są tak bajecznie kolorowe i przepięknie mienią się w słońcu, że trudno przejść obok nich obojętnie. W tym pięknym miejscu uczestniczyliśmy w Mszy świętej podczas której ks. Asystent przedstawił nam 13 Męczenników z Pratulina. Kim byli wspomniani męczennicy? Męczennicy z Pratulina byli prostymi chłopami z Podlasia. Zasłynęli niezwykłym męstwem i przywiązaniem do swej wiary podczas prześladowań Kościoła katolickiego, które miało miejsce na terenie zaboru rosyjskiego. Oddali swoje życie w obronie świątyni, którą traktowali jako znak swego katolicyzmu i trwania w kościelnej jedności z Papieżem. W świecie, w którym żyli, z odwagą starali się prawdą i dobrem zwyciężać szerzące się zło, a miłością chcieli pokonywać szalejącą nienawiść. Tak jak Chrystus, który za nas w ofierze oddał samego siebie. Bronić wiary to jest zadanie dla nas we współczesnym świecie.

Kolejnym miejscem do którego się udaliśmy był Turyn. Papież Polak odwiedzał to miasto kilkakrotnie. Turyn to główny ośrodek Piemontu, znanego ze znakomitej kuchni i wina. Pierwotnie był stolicą kraju. Wraz z Piemontem odegrał znaczącą rolę w procesie jednoczenia kraju. W 1870 roku, po zjednoczeniu Włoch przeniesiono stolicę do Rzymu. W Turynie znajduje się wiele budynków sakralnych, które zadziwiają swoim pięknem. Jednym z takich budynków jest Katedra św. Jana Chrzciciela, która jest głównym kościołem w mieście, a także jedynym kościołem w stylu renesansowym w całym regionie Piemontu. Wewnątrz budynku znajduje się Kaplica Świętego Całunu. Całun Turyński to lniana tkanina o wymiarach 4.4 m x 1.1 m z wizerunkiem ukrzyżowanego Jezusa. Według tradycji Całun Turyński jest prześcieradłem, którym Jezus został owinięty po zdjęciu z krzyża. Zwiedziliśmy również piękną Bazylikę Maria Ausiliatrice, dzieło księdza Jana Bosko. Znajduje się ona w dzielnicy Valdocco w miejscu gdzie święty mieszkał i prowadził swoją działalność na rzecz młodzieży z niższych warstw społecznych i sierot przez niemalże całe swoje kapłańskie życie. Święty Jan Bosko założył zgromadzenie zakonne znane pod nazwą salezjanów. Jest on również znany ze swych proroczych snów, które zawsze się sprawdzały. Jan Bosko miał wielkie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny i Maryja obdarzyła go wieloma osobistymi spotkaniami. Św. Bosko wybudował bazylikę pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Jest ona matką wspólnot salezjańskich na całym świecie. W głównym ołtarzu mieści się obraz Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Bazylika jest miejscem spoczynku św. Jana Bosko oraz jego wychowanka Dominika Savio. Święty Jan Bosko to mocarz uśmiechu. Uśmiech i życzliwość otwierają drzwi do Boga i drugiego człowieka.” Być radosnym, dobrze czynić i wróblom pozwolić ćwierkać „– to najlepsza filozofia, którą przekazywał święty Bosko. W tak niezwykłym miejscu w kazaniu ks. Bartoszek przybliżył postać błogosławionego ks. Jana Wojciecha Balickiego. Kim był bł. Ksiądz Balicki? Był człowiekiem prawym, we wszystkim szukającym Boga i żyjącym Jego sprawami. Chrystus był jego mocą. Pozostał też bliski ludziom, wśród których żył. Dla człowieka współczesnego życie ks. Balickiego może stać się przykładem w jaki sposób przezwyciężyć wszelakie podziały wewnętrzne, obecne w każdym z nas. W osobie ks. Balickiego kapłani mogą znaleźć wzór, w jaki sposób połączyć działalność duszpasterską z codzienną kontemplacją tajemnicy Boga.Po uczcie duchowej spacerując po mieście delektowaliśmy się pięknem krajobrazu, uliczkami przeplatanymi ciekawostkami architektonicznymi, takimi jak Galerie Turyńskie. Służą one jako przejścia między budynkami, a ich sufity są w całości pokryte szkłem, przez które przenikają promienie słoneczne, oświetlając wnętrza galerii.

W piątym dniu pielgrzymki dotarliśmy do Sieny. Siena to klejnot położony w sercu Toskanii. Ma coś, co wyróżnia ją na mapie Włoch. To jedyny w swym rodzaju ceglany plac w kształcie muszli Palazzo Pubblico, na którym dwa razy w roku odbywają się słynne wyścigi konne.Niezwykły plac otaczają nieco mroczne średniowieczne kamienice z ciemno rudej cegły. Przy Palazzo Pubblico zobaczyliśmy wieżę miejską La Torre del Mangia. Przybywając do Sieny obowiązkowo udaliśmy się do Katedry Matki Bożej Wniebowziętej. Niewiele budynków mówi równie wiele o historii i aspiracjach Sieny. Na budowę katedry wielu obywateli miasta transportowało biały i czarny marmur. Katedra w Sienie jest jednym z najpiękniejszych obiektów sakralnych. Jest jak muzeum, w którym dane mi było podziwiać doskonałe dzieła sztuki. Piękna, bogato zdobiona na zewnątrz lecz wnętrze zachwyca. Relikwie patronki Sieny znajdują w bocznej kaplicy. Zabalsamowana głowa św. Katarzyny jest przechowywana tutaj od 1383 roku.Święta Katarzyna była wybitną i niezwykłą postacią w czasach, w których niewiele miejsca poświęcało się kobietom. Uczestnicząc w Mszy Świętej w której ks. Jan przedstawił nam osobę Sługi Bożej Stefanii Łąckiej trudno było oderwać wzrok od pięknego wystroju świątyni. Stefania Łącka była w obozie gotowa oddać życie za jedną z więźniarek, opiekowała się chorymi, organizowała dla ludzi jedzenie, zdobywała lekarstwa, trzymała za rękę konających, chrzciła noworodki, zanim Niemcy je uśmiercili. Nazywano ją aniołem, ponieważ była pocieszeniem dla ludzi, którzy się załamywali. Ona podnosiła ich na duchu. Jej zaangażowanie w życie Kościoła budziło podziw. Jeśli dzisiaj będziemy mieć jasną wizję Boga w naszym życiu, nie będziemy mieć wątpliwości. Jeśli w naszym sercu zabraknie miejsca dla Boga łatwo się pogubimy. Stefania nie żyła długo, podobnie jak św. Katarzyna ale żyła dobrze. Obyśmy umieli swoje życie przeżyć realizując Bożą wolę, nie swoją- powiedział.

Zwiedziliśmy też Kościół San Domenico, wewnątrz którego umieszczony jest portret św. Katarzyny. Można tu podziwiać freski ukazujące Katarzynę w różnych stanach – omdlenia i w ekstazie. Spacerując po Sienie, podziwiając jej piękno chciało by się tu jeszcze powrócić.

Szósty dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy wczesnym rankiem. Z bijącymi sercami oczekiwaliśmy na audiencję z Ojcem Świętym Franciszkiem. Warto było wcześnie wstać dla tych chwil. Po zakończonej audiencji rozpoczęliśmy zwiedzanie antycznego Rzymu. Miasto Rzym jest dosłownie wypełnione po brzegi miejscami godnymi zobaczenia. Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Koloseum, starożytny amfiteatr, w którym odbywały się legendarnie krwawe walki gladiatorów. To niesamowite dzieło architektury nie tylko zachwyca swoją monumentalną wielkością, ale również przypomina o rzymskich tradycjach i kulturze. Wędrując ulicami Rzymu, podziwialiśmy wiele niezwykłych zabytków, takich jak Panteon, Forum Romanum, Koloseum, Forum Trojana, Łuk Konstantyna, czy Kapitol.Każde z tych miejsc posiada swoją unikalną historię i bogate dziedzictwo, które przyciąga nie tylko miłośników historii. Nawiedziliśmy Bazylikę św. Jana na Lateranie, w której w ołtarzu głównym znajdują się największe relikwie chrześcijaństwa – głowy św. Piotra i Pawła. W homilii podczas Mszy św. w Bazylice na Lateranie ks. Jan przypomniał nam osobę świętej Siostry Faustyny. „Jesteśmy w najstarszej świątyni Rzymu. W tej bazylice miały miejsce ważne wydarzenia. Przez świętą Faustynę Pan Jezus przypomniał nam biblijną prawdę o miłości miłosiernej Boga do każdego człowieka i wezwał do jej głoszenia z nową mocą. Siostra Faustyna dotknęła Bożego Miłosierdzia w swoim życiu. Pozwólmy się dotknąć i objąć Bożemu miłosierdziu. Jeśli pozwolimy Bogu działać staniemy się lepsi, skłonni do przebaczania, do życzliwości”. Jak wielu pielgrzymów również my odwiedziliśmy Papieskie Sanktuarium Świętych Schodów. Większość z nas pokonała na kolanach w skupieniu i modlitwie 28 stopni prowadzących do kaplicy. Jak głosi tradycja chrześcijańska schody zostały przywiezione z Jerozolimy na polecenie Świętej Heleny. Sanktuarium jest częścią Lateranu. Zmęczeni po długim upalnym dniu wróciliśmy do hotelu.

Nazajutrz wczesnym rankiem wyjechaliśmy z hotelu, by wspólnie z innymi pielgrzymami uczestniczyć w Mszy Świętej przy grobie św. Jana Pawła II. W tej szczególnej modlitwie jak co tydzień brało udział wielu Polaków, zarówno mieszkających w Rzymie, jak i przybywających do Wiecznego Miasta. W koncelebrze znalazło się ponad 70 kapłanów wśród nich ks. Asystent. Trudno opanować wzruszenie. Kaznodzieja w słowie skierowanym do pielgrzymów nawiązał do słów Ewangelii „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Wzór realizacji w/w słów z Pisma Świętego pozostawił św. Jan Paweł II. Święty Papież przez całe swoje życie dawał nam przykład jak kochać Boga i człowieka. Prowadź nas, św. Janie Pawle II! Bądź dla nas wzorem.

Po Eucharystii zwiedziliśmy Bazylikę św. Piotra z jej majestatyczną kopułą Całość stanowi niezapomniane wrażenie. Bazylika św. Piotra w Watykanie jest drugim co do wielkości kościołem rzymskokatolickim na świecie i zarazem najważniejszą w Europie świątynią chrześcijańską. Jest to prawdziwa perła architektury renesansowej i barokowej, pełna dzieł sztuki największych mistrzów epoki. Ubogaceni duchowo wyruszyliśmy na dalsze zwiedzanie Rzymu. Zobaczyliśmy Plac Wenecki z ogromnych rozmiarów pomnikiem zwanym Ołtarzem Ojczyzny Piazza Navona z Kościołem św. Agnieszki oraz fontanną 4 rzek, Fontannę di Trevi, wstąpiliśmy na moment do św. Ignacego Loyoli. Po zobaczeniu Schodów Hiszpańskich przeszliśmy do Bazyliki Santa Maria Maggiore, (Matki Boskiej Śnieżnej)gdzie św. Jan Paweł II przybywał by modlić się w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i gdzie znajdują się relikwie żłóbka Pana Jezusa, groby siedmiu papieży, oraz kaplica z cudownym obrazem Matki Bożej Śnieżnej. Dzięki ogromnej wiedzy lokalnej pani przewodnik wielu z nas mimo kolejnej wyprawie do Wiecznego Miasta zyskało nowe informacje. Ósmego dnia pożegnaliśmy Rzym i udaliśmy się do Castel Gandolfo- letniej rezydencji papieży. Watykan numer 2 – mówił o Castel Gandolfo Jan Paweł II.Wybierał się w jego okolice na długie wędrówki. Tu, poza Pałacem Apostolskim, Papież spędzał najwięcej czasu w ciągu roku. Castel Gandolfo, to gmina i miasto, położone na zboczu dawnego wulkanu, niespełna 30 km na południowy wschód od Rzymu. W dole połyskuje Jezioro Albano. Zwiedziliśmy Kościół św. Tomasza z Villanuevy. Przeszliśmy pięknymi, spokojnymi uliczkami, podziwiając piękno przyrody. Tego samego dnia udaliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Mentorelli, jednego z najstarszych miejsc kultu maryjnego w Europie. Znajduje się ono w Górach Prenestyńskich na wysokości 1020 metrów n.p.m. Historię tego urokliwego miejsca przedstawił nam ks. Adam. Sanktuarium Mentorellskie było ulubionym miejscem pielgrzymkowym Karola Wojtyły w czasie jego pobytów w Rzymie. Przebywał tutaj również przed wyborem na Stolicę Piotrową. Kardynał Karol Wojtyła wyjechał stąd na konklawe i powrócił jako Jan Paweł II, aby powierzyć Matce Bożej Łaskawej swój pontyfikat. Jako następca św. Piotra powracał tam kilkakrotnie. Najczęściej były to wizyty prywatne. Ojciec Święty modlił się i spędzał wolny czas na wędrówkach po górach. Znajduje się tu również cmentarz zakonników. Umieszczono przed nim poruszający napis: „Tym, czym my byliśmy, wy jesteście. Tym, czym my jesteśmy, wy będziecie”. W Sanktuarium, którym opiekują się księża zmartwychwstańcy w Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa uczestniczyliśmy w Mszy Świętej. W kazaniu kaznodzieja przedstawił osobę świętego Jacka Odrowąża założyciela zakonu dominikańskiego w Polsce i na Rusi. To jeden z najpopularniejszych polskich świętych na miarę świętego Wojciecha. Ewangelizując nie szczędził swoich sił. Obudził Polaków z uśpienia. Dziś na nowo w całej Europie rozpoczęła się walka dobra ze złem, walka między ateistami a osobami wierzącymi. Jako członkowie Akcji Katolickiej nie zawsze spotykamy się ze zrozumieniem. Jednak to Bóg ma klucz do naszego serca. Na nasze pożary duchowe pomocą jest Bóg i modlitwa.

W dziewiątym dniu pielgrzymki byliśmy z wizytą u św. Klary i św. Franciszka w przepięknym Asyżu. Zobaczyliśmy Bazylikę Matki Bożej Anielskiej z kościółkiem Porcjunkuli, a także Bazylikę św. Franciszka i św. Klary, gdzie znajdują się ich grobowce. W sanktuarium Obnażenia świętego Franciszka przy kościele Matki Bożej Większej w Asyżu modliliśmy się przy doczesnych szczątkach bł. Carlo Acutisa. Patronem dnia przedstawionym podczas Mszy świętej przez ks. Asystenta był święty Jan z Dukli, który przez prostotę, pokorę umiał znajdywać Jezusa. Jeśli jesteś wielkim, nie opowiadaj, bo największym, większym od ciebie jest Bóg-mówił. Święty Jan uczy nas wyciszenia, aby w ciszy uporządkować swoje życie.

W drodze powrotnej do Polski zatrzymaliśmy się w Klagenfucie, nazywanym perłą renesansu. Jednym z najważniejszych zabytków w Klagenfurcie jest Dom Lindwurma, gotycki budynek, który służy jako muzeum historii miasta. Innymi ważnymi zabytkami są: Katedra Świętego Piotra i Pawła oraz ratusz miejski. W pięknym barokowym kościele św. Idziego uczestniczyliśmy w niedzielnej Mszy świętej. Postacią dnia był święty Brat Albert, (Adam Chmielowski) zakonnik, który poświęcił życie ubogim. Założył zgromadzenia zakonne Albertynów i Albertynek. Aby być bratem Boga, trzeba właściwie odczytać jego wolę. Każda inicjatywa członków Akcji Katolickiej jest cenna w oczach Boga. Realizujmy powołanie do świętości. Po śmierci już nic nie będziemy w stanie zmienić.

Był to intensywny wyjazd, przeplatany modlitwą, śpiewem i dobrym humorem. Każda pielgrzymka to nie tylko wspaniała przygoda, ale i skarbnica wiedzy na temat odwiedzanych miejsc, a te które odwiedziliśmy były dla nas wyjątkowe, ponieważ związane z osobą naszego Patrona św. Jana Pawła II. Wspólnie spędziliśmy we Włoszech kilka niezapomnianych dni. Uczyliśmy się siebie nawzajem, staraliśmy się być dla siebie życzliwymi i wspierać się nawzajem. Na pewno staliśmy się sobie bliżsi, zawiązały się więzi przyjaźni. Dane nam było przeżyć piękny czas, gdzie każdy mógł doświadczyć czegoś wyjątkowego a czego oczywiście nie da się do końca opisać słowami. W imieniu pielgrzymów dziękuję ks. Janowi za duchową opiekę i niezapomnianą atmosferę.

„Mamy wszyscy Boga w sercu, wszystkie jego dary.
Kogo kochać, kogo chwalić wielbimy bez miary
Atmosfera i życzliwość wszystkim dopisuje
a modlitwę, uwielbienie Bogu ofiaruje.”

 ( refren piosenki pielgrzymkowej)

 Anna Jakubowska

 

Komentowanie jest wyłączone.